Co wolno opiekunom?

Każdy początkujący opiekun nad osobami starszymi w Niemczech zastanawia się, co mu wolno, a czego nie. Zawsze należy pamiętać, że niezależnie od naszej relacji z podopiecznym, jesteśmy w pracy i nie możemy sobie pozwolić na niektóre rzeczy. Jeśli zaprzyjaźniliśmy się z podopiecznym, nie zwalnia nas to absolutnie z obowiązku odnoszenia się do niego w sposób właściwy, czyli zgodnie z zasadami kindersztuby. Tak naprawdę to od podopiecznego zależy, czy będziemy nadal z nim pracować czy też nie. Nie ma mowy o tym, że podopieczny będzie nas potrzebował, a nas nie będzie w pobliżu. Jeśli wybieramy taką pracę, to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jest to praca 24h na dobę i nie możemy pozwolić sobie absolutnie na jakiekolwiek zaniedbania w tej kwestii.

I nie chodzi tylko o to, że jest to nie na miejscu pod względem naszej kultury osobistej, ale przede wszystkim o to, że jeśli naszemu podopiecznemu coś się stanie, a my nie będziemy w pobliżu, możemy zapłacić za to nie tylko utratą pracy i to z dyscyplinarką, ale również sprawą w sądzie. Wszystko oczywiście zależy od tego, na jakiego pracodawcę trafimy. Wiadomo przecież, że opieka nad osobami starszymi w Niemczech nie dotyczy tylko i wyłącznie domów prywatnych, ale również domów spokojnej starości. Bez wątpienia każdy znajdzie taką pracę, jaka go interesuje - jedni wolą spędzać czas ze starszą osobą w jego domu, a inni wolą, aby ich praca była bardziej usystematyzowana i podlegała wyższej instytucji.

Warto też pamiętać o tym, że nie musimy wcale godzić się na pracę na czarno. Niestety większość osób tak robi, a potem naprawdę tego żałują. Pracowanie na czarno nie daje nam możliwości na zwrot podatku, który po pracy za granicą jest naprawdę wysoki. Poza tym praca na czarno jest niezgodna z prawem i takie propozycje należy zgłaszać od razu na policję.