Złamana ręka

Nie wszystkie dzieci są odporne na obrażenia. Jedni chłopcy potrafią szaleć, wykonywać karkołomne akrobacje i wychodzą z tego bez szwanku. Inni nie mają tyle szczęścia, czy umiejętności. Zawsze znajdzie się jakiś procent maluchów, które przez własną lekkomyślność ulegną wypadkowi. Złamana ręka czy noga nie jest zazwyczaj specjalnym problemem dla dziecka. Trzeba pamiętać o tym, że większość maluchów jest ubezpieczona, niejako podczepiona do ubezpieczenia zdrowotnego rodziców. Także okres potrzebny na wygojenie złamań jest w przypadku dziecka znacznie krótszy, niż u dorosłego.

W większości wypadków udaje się uniknąć skrócenia kości, czy nieprawidłowego jej zrośnięcia. Powstają jednak inne problemy. Dzieciak, który ulega wypadkowi zazwyczaj dowiaduje się o tym, że otrzyma jakieś pieniądze. Wtedy po raz pierwszy słyszy o ubezpieczeniu od wypadków. Liczy na to, że dostanie do własnych rąk te kilkaset złotych – taka suma dla dziecka wydaje się być wręcz niebotyczna. Przelicza je na czekolady, ciastka i zabawki. W Polsce jednak mało który rodzic decyduje się na przekazanie pieniędzy z ubezpieczenia dziecku. Może byłoby inaczej, gdyby rodziny zarabiały więcej pieniędzy (albo płaciły mniej podatków) , ale niestety sytuacja wygląda w taki sposób, w jaki wygląda. Nieprzekazanie dziecku wypłaty powoduje pogorszenie stosunków dzieci z rodzicami.